Sposoby na nudę w sypialni

0
79
Rate this post
Nawet najbardziej namiętni kochankowie prędzej czy później zaczynają odczuwać znudzenie, rutynę, powtarzalność w swojej relacji seksualnej. Dzieje się tak dlatego, że to, co najbardziej nas ciekawi i podnieca, jest najczęściej nowe i nieznane. Im więcej wiemy, im bardziej się przyzwyczajamy, tym nasz wyjściowy poziom zainteresowania drugą osobą spada.

Partner przestaje być tajemnicą, zaczyna być zwykłym człowiekiem. Podobnie jego ciało, choć nadal fascynujące, przestaje być lądem, który odkrywamy. Idealizacja partnera zaczyna znikać, kiedy widzimy ukochanego/ukochaną w trakcie codziennych czynności, zmęczonych, rozczochranych, w domowych ubraniach. Różne gesty, powiedzonka, sposób mówienia, które kiedyś wydawały się urocze, z czasem przestają zachwycać, czy wręcz zaczynają drażnić. Oczywiście znajomość kochanka, jego potrzeb i bliskość, jaka się wytworzyła, mają pozytywny wpływ na seks, właśnie dlatego, że wiąże się to z bezpieczeństwem emocjonalnym takiego zbliżenia i wynika z uczuć, jakimi się darzymy. Jednak nie zmienia to faktu, że w związku, który trwa kilka, kilkanaście lat, pomimo miłości i poczucia atrakcyjności partnera/partnerki, może pojawić się coś takiego, jak rutyna czy nuda, która wdziera się również do sypialni.

Nuda może zabić resztki fascynacji i namiętności, a im dłużej trwa, tym większą zaczynamy odczuwać do siebie niechęć i zastanawiać się, co takiego mnie w tej osobie pociągało? Może też działać zniechęcająca do podejmowania jakichkolwiek prób zmian, bo wydaje się, że tutaj już nic nie można zrobić. I tak powoli odsuwamy się od siebie. Zdarza się, że zaczyna się fascynacja osobą z zewnątrz, która, jeśli spojrzelibyśmy obiektywnie, jest w zbliżonym wieku do naszego partnera i podobnie atrakcyjna, jednak jest nowa, nieznana, inna. Czasami łatwiej jest skorzystać z sytuacji i zaangażować się w romans, niż włożyć wysiłek w poprawę bliskości fizycznej ze stałym partnerem. Tymczasem, jeśli tylko nam zależy i mamy w sobie gotowość do pracy nad związkiem, to zmiany są możliwe.

Moc fantazji

Przede wszystkim, aby cokolwiek zmienić w relacji, musimy znać swoje fantazje i upodobania. Ważne więc, żeby o tym szczerze rozmawiać. Tylko wtedy stworzymy udaną relację partnerską, także w sypialni. Im więcej o sobie wiemy, tym bardziej kreatywni możemy być w trakcie zbliżenia fizycznego.

A co konkretnie robić, by zapobiec popadaniu w nudę i rutynę? Oto kilka pomysłów.

  • Większość z nas grę wstępną kojarzy z pieszczotami. Tymczasem można rozpocząć ją z samego rana namiętnym pocałunkiem (o którym pamiętajmy też przed wyjściem do pracy), później kontynuować w ciągu dnia, na przykład wysyłając czułe smsy, podgrzewać w trakcie wspólnej kolacji i wreszcie zakończyć w sypialni, zaspokajając swoje pragnienia.
  • Bardzo zmysłowy może być również wspólny posiłek w łóżku. Przygotujmy wino lub szampana oraz potrawy, które można jeść palcami. Możemy używać swoich ciał jako talerzy lub karmić się nawzajem.
  • Inną wspólną grą jest „Król i królowa”. Jednego dnia w sypialni (lub cały dzień) rządzi partnerka – królowa. Wydaje rozkazy, a partner musi spełniać jej zachcianki bez żadnych protestów. Następnego dnia zmiana, role się odwracają i wtedy partner jest u władzy.
  • Kolejnym sposobem zapobiegania nudzie jest zmiana utartego schematu od pocałunku do stosunku. W trakcie zbliżenia skoncentrujmy się tylko na jednej czynności. Przykładowo mogą to być delikatne pocałunki muskające skórę, zmysłowy masaż, pieszczoty tylko górnych części ciała, seks oralny, wzajemne dotykanie się bez zdejmowania ubrania lub szybki stosunek bez gry wstępnej.
  • Przebieranie to kolejna zabawa, która pozwala wcielić się na chwilę w inne postaci. Jednocześnie, w pewnym sensie, daje poczucie, że uprawiamy seks z inną osobą, niż dobrze znany partner. Doktor – pielęgniarka, pan – pokojówka, policjantka – więzień, to kilka propozycji, ale możliwości jest tyle, ile daje nasza wyobraźnia. Można improwizować lub wcześniej zaplanować scenariusz odgrywanej sytuacji. Atrybuty danych postaci można wykorzystać jako gadżety erotyczne.
  • Flirtowanie jest sposobem na podtrzymanie wzajemnej atrakcyjności. Często zapominamy o tym w długotrwałej relacji. Ten rodzaj aktywności pobudza wydzielanie naturalnych afrodyzjaków w postaci endorfin, które są odpowiedzialne nie tylko za dobry nastrój, ale też rozbudzają pożądanie i zainteresowanie seksualne drugą osobą. Aby do tego powrócić, można zaaranżować spotkanie np. w kawiarni, każdy z partnerów przychodzi wtedy osobno. Udajemy, że się właśnie poznaliśmy i zachowujemy jak podczas pierwszej randki.
  • Wiele par, które są długo razem, zapomina o magii długiego namiętnego pocałunku. Wraz z upływem czasu ograniczają się do cmoknięć w policzek przed wyjściem z domu. Tymczasem taki „prawdziwy” pocałunek potrafi często podniecić o wiele mocniej, niż jakiekolwiek inne pieszczoty. Jest czymś bardzo intymnym i wyjątkowym.
  • Częstym zwyczajem podczas uprawiania seksu jest gaszenie światła i zamykanie oczu. Spróbujmy czasami to zmienić i popatrzeć na siebie. Sypialnię można rozświetlić nastrojowym światłem świec. Zaglądajmy sobie w oczy, zwróćmy uwagę na fakturę skóry, obserwujmy swoje ciała. Niech zmysł wzroku również przyniesie przyjemne doznania.
  • Spontaniczny wyjazd we dwoje uchronił niejedną parę przed rozstaniem. Można zrobić niespodziankę partnerowi, w tajemnicy zarezerwować elegancki hotel z ogromnym i wygodnym łóżkiem w pokoju, w piątek po pracy powiedzieć o wyjeździe i zniknąć razem bez wieści na 48 godzin.

Decydując się na wprowadzenie zmian w życiu seksualnym – jak już wcześniej wspomniałam – warto jest porozmawiać z partnerem o fantazjach, oczekiwaniach i potrzebach. Taka wiedza z pewnością ułatwi wybór niespodzianki przygotowywanej dla ukochanej/ukochanego. Co ważne, może też oszczędzić zakłopotania i narażenia na niepotrzebne wydatki, jeśli propozycja okaże się trudna do zaakceptowania dla drugiej strony. Wszelkie nowe zachowania tylko wtedy będą przyjemne i satysfakcjonujące, jeśli oboje partnerzy będą na nie otwarci i chętni do eksperymentowania.