Seks w plenerze: przewodnik dla początkujących

0
87
Rate this post
Jak to jest z tym seksem w plenerze? Wymarzony czy stresujący? O każdej porze roku czy tylko latem? I gdzie? Odpowiadamy na te wszystkie pytania! Prezentujemy przewodnik po miejscach do uprawiania seksu. Czyli jak bawić dobrze i nie złapać przy tym wilka.

Połoniny, czyli wyższy poziom rozkoszy

Górska wycieczka, wkoło pusto i głucho. Nagle czujecie nieprzepartą chęć, żeby się na siebie rzucić. Nic nie stoi na przeszkodzie (jeśli oczywiście nie pada). Trawa jest miękka, a natura tworzy podpórki w postaci pni czy górek, które mogą z powodzeniem spełnić rolę podpórek. Można kochać się na boku, po misjonarsku, albo na jeźdźca. Wiadomość z zaufanego źródła: miejsce polecane to Bieszczady. Plenery w tym miejscu sprawdzają się świetnie. Dodatkowe wrażenia zapewni wam widok na góry: jak z okien najlepszego hotelu.

W ciemnym lesie

A jeśli nie lubicie gór, możecie spróbowć seksu w lesie. Doświadczeni leśnicy mówią, że warto oprzeć się o stary buk: jego kora jest gładka i nie porysuje rozpalonej skóry kochanków. W lesie proponujemy seks na stojąco. Kobieta unosi jedną nogę i obejmuje nią partnera na wysokości bioder (najlepsze ubranie do tego, to sukienka. Łatwo ją unieść i łatwo opuścić, gdy nadejdą niespodziewani goście). Jeżeli boicie się, że ktoś was nakryje, kochajcie się bez zdejmowania ubrań. Odkryjcie się tylko tyle ile to konieczne. Możecie też spróbować wzajemnej masturbacji: gdyby ktoś pojwił się w zasięgu wzroku możecie udawać, że tylko się przytulacie. Wielbiciele seksu w lesie mówią, że to niezapomniane przeżycie. Przeciwnicy – narzekają na komary. Na szczęście da się zapobiec pogryzieniom we wrażliwe miejsca. Na wszelki wypadek spryskajcie się środkiem przeciw komarom i kleszczom. Przed wyjściem z domu możecie się zaopatrzeć w domowej roboty miksturę odstraszającą owady. Jak ją zrobić?
Wystarczy w 100 ml wody rozpuścić olejki eteryczne:

  • bazyliowy: 5 kropli
  • eukaliptusowy: 2 krople
  • o woni mięty pieprzowej: 2 krople
  • paczulowy: 2 krople

Na plaży fajnie jest?

Lubicie wyjeżdżać nad morze? Spróbujcie seksu na plaży. Na plażowe igraszki wybierzcie godziny nocne. Wtedy jest najmniejsze ryzyko, że ktoś was przyłapie. Dodatkowo jeśli wyrobicie się przed świtem, to możecie razem podziwiać piękny wschód słońca. Pamietajcie jednak, aby zapezpieczyć swoje ciała przed kontaktem z piaskiem. Ma on wybitne właściwości ścierne, można więc łatwo podrapać spoconą skórę. Dodatkowo, piasek wciśnie się w każdą dziurkę. Dlatego zwykle obydwoje kochankowie mają go w każdym możliwym miejscu, także w miejscach intymnych.

Spróbujcie kochać się na kocu lub ręczniku, aby odizolować waszą skórę od podłoża. Kobieta powinna być na górze, tak by nie mieć bezpośredniej styczności z piaskiem. Seks oralny? Nie bardzo, bo w połączeniu ze śliną piasek tworzy morderczą mieszankę: przykleja się wszędzie i powoduje otarcia.

Jak zające na łące

Zanim zaczniecie się kochać na łące upewnijcie się, że nikt was nie przyłapie. Przykryjcie sie kocem lub śpiworem tak, aby wystawały tylko wasze głowy. Dzięki temu nikt niepowołany nie zobaczy, co robicie. Ukształtowanie terenu niejako wymusza kochanie się w pozycji leżącej: nie ma się o co oprzeć, a na leżąco nie rzucacie się zbytnio w oczy. Łąki mają też tą zaletę, że z daleka widać, że ktoś się zbliża i, jakby co, zdążycie się ubrać zanim nadejdzie.

Zaparkuj w parku

Lubicie dreszczyk emocji? Możecie zaryzykować spotkanie w parku. Pomyśl tylko, te różnorodne pochyłe i proste drzewa, krzaki, huśtawki i domki dla dzieci. Ale oczywiście nie w środku dnia, tylko w nocy. W nocy nie narazicie na niechciane widoki matek z dziećmi i mnóstwa innych osób, które mogłyby was przyłapać. Ludzie, którzy spróbowali seksu w parku twierdzą, że ryzyko nakrycia przez świadków wzmaga ekscytację. Inni zaś mówią o stresie i ciągłym wyglądaniu zza krzaka, aby sprawdzić, czy ktoś nie idzie.

Gorąca zima

Zdrowy seks to seks całoroczny, a nie tylko wakacyjny. Czy zimą można wyjść z seksem w plener? Można, pod warunkiem, że nie boicie się zmarznąć. Zimą u wielu osób pożądanie jest potężniejsze niż w innych porach roku. Wybierzcie się na przykład na opustoszałe działki. W ogródkach nie ma nic już do sadzenia i pielenia, więc żaden zbłąkany działkowicz nie zaatakuje was znienacka zgorszonym okrzykiem. Ponieważ jest zimno, ograniczcie odsłanianie ciał do minimum. Np. partner może włożyć kobiecie rekę pod koszulkę i dotykać piersi, a partnerka może zanurkować dłonią w spodnie partnera i pieścić jego penisa. Uważajcie, żeby się przy tym nie spocić, bo grozi wam przeziębienie.

Gdzie jeszcze?

Żadne z wymienionych miejsc wam nie odpowiada? Wkorzystajcie, któryś z poniższych pomysłów.

  • Średniowieczne ruiny. Polecane miłośnikom zabytków. Jeżeli wybierzecie się na wycieczkę krajoznawczą możecie wykorzystać np. mury czy pozostałości po zabudowaniach w postaci np. fragmentu ściany. Spróbujcie kochać się na stojąco lub siedząco.
  • Na polu. Poszukajcie pól obsianych zbożem lub kukurydzą i schowajcie się wśród wysokich roślin.
  • Na łódce, jachcie czy kajaku. W łódce można się wygodnie położyć, na jachcie (stojącym na uboczu i schowanym przed wścibskimi spojrzeniami) można się oprzeć o maszt. A w kajaku warto spróbować wzajemnej masturbacji.
  • W wodzie: np. w morzu czy jeziorze. Prawo Archimedesa sprawia, że to, co niemożliwe na lądzie, teraz staje się realne. Można się np. kochać na stojąco: partnerka obie nogi owija wokół bioder partnera. Możecie też wykorzystać dmuchany materac: ona leży na materacu a on stoi w wodzie. Jeśli zdecydujecie się na seks w wodzie, pamiętajcie o lubrykancie. Woda wymywa naturalne wydzieliny nawilżające. Przed wejściem do wody nasmarujcie się więc np. oliwką (jeśli używacie prezerwatywy musicie użyć nawilżacza, który jest przystosowany do używania razem z prezerwatywą).