Miłość na odległość – czy to się uda?

0
71
Rate this post
Twój partner musi wyjechać na długo? Na stypendium, do pracy, na studia do innego miasta czy kraju? Zastanawiasz się, czy związek na odległość ma szanse przetrwać? Sprawdź, co zrobić, aby wasza miłość przetrwała rozłąkę.

Decyzja o długiej separacji nigdy nie jest łatwa. Jeśli z jakiegoś powodu decydujecie, że jedno z was musi wyjechać czeka was trudniejszy okres. Przez jakiś czas będziecie żyć oddzielnie. Nie rozstajecie się na zawsze. Ale wiele miesięcy – czasem i lat – spędzicie, borykając się z życiem na własną rękę. Partnera będziesz widywać tylko od czasu do czasu. Takie rozstanie nie będzie łatwe, ale to jeszcze nie koniec świata. Możecie pielęgnować bliskość i życie erotyczne nawet, żyjąc w związku na odległość. Jak? O tym właśnie jest ten tekst.

Większe czy mniejsze szanse?

Związek na odległość sprawdzi się jeżeli ludzi łączy coś więcej, niż pożądanie i erotyczna fascynacja. Bo erotyczna fascynacja ma to do siebie, że żywi się obecnością partnera i bez fizycznej bliskości tej drugiej osoby szybko wygasa. Większe szanse na przetrwanie rozłąki mają pary, które łączy – obok pociągu fizycznego – także bliskość, przywiązanie, przyjaźń i poczucie odpowiedzialności za siebie nawzajem. Dlatego lepiej przetrwają rozłąkę związki z długim stażem. Te, które już wypracowały mocny fundament, od dawna idą razem przez życie: mają wspólne doświadczenia, przeszły już jakiś kryzys, mają swój sekretny język. Jednak na taki „związkowy stan ducha” trzeba pracować, czasem nawet kilka lat.

Na początek: umowa

Podejmując decyzję o wyjeździe, powinniście dokładnie ustalić pewne sprawy.

 

Po pierwsze: w jakim konkretnie celu partner wyjeżdża, dokąd i co będzie robił. Ważne, by jego wyjazd przynosił korzyści wam obydwojgu. Czy będzie to zarobienie pieniędzy na mieszkanie, spłatę dużego kredytu czy zdobywanie kwalifikacji, które potem przekuje na wasz wspólny dobrobyt – długofalowy cel musi być wspólny.

 

Po drugie: ustalcie dokładnie daty: kiedy jedzie, jak długo pozostanie za granicą, kiedy dokładnie wraca. Kiedy wiemy, jak długo będziemy czekać, potrafimy się na to wewnętrznie nastawić i wtedy jest nam łatwiej. Dobrze jest mieć świadomość, że wasza rozłąka ma konkretny koniec, do którego z każdym tygodniem jest bliżej.

 

Po trzecie: ustalcie, kiedy się będziecie widywać. Np. umawiacie się, że on wraca do domu raz na kwartał, albo w każdą Wigilię, Wielkanoc i że będziecie razem spędzać wakacje. Lepiej jest długą rozłąkę podzielić na krótsze fragmenty, wtedy łatwiej jest znieść czas kiedy jesteście osobno.

Regularne sam na sam

Czas rozłąki nie powinien być czasem odpoczynku od siebie. Raczej okresem intensywnej pracy nad podtrzymaniem bliskości. Przede wszystkim tej emocjonalnej – bo wszystkie statystyki zgodnie potwierdzają, że głównym powodem zdrad małżeńskich jest nie tyle niedostatek seksu, co brak bliskości i pustka uczuciowa w związku.

  • Bliskości służą częste i regularne kontakty. W dobie Internetu: maili i komunikatorów to już nie jest problem – można całkowicie za darmo rozmawiać i oglądać ukochaną twarz tak często i tak długo, jak chcemy. Jednak bierzcie pod uwagę, że druga strona może być zmęczona czy zajęta – ustalcie, kiedy jest „wasz czas” i trzymajcie się tych „spotkań”. Załóżmy, że będą to środowe i sobotnie wieczory: wtedy oboje robicie sobie dzbanek dobrej herbaty i stawiacie obok ciasteczka – albo każde z was otwiera butelkę dobrego wina – i wypijecie je „razem”.
  • Wasze rozmowy powinny dotyczyć wszystkiego, co się działo w ciągu ostatnich dni – ale nie tylko wydarzeń typu „zepsuła się pralka” czy „szef na mnie nakrzyczał”. Mówcie sobie też o tym, jak się czujecie, co przeżywacie, co było dla was ważne, przestraszyło was, rozbawiło albo dało powód do refleksji. Niech rozmowa nie będzie sprawozdaniem z obowiązków, ale intymną wymianą myśli i uczuć, tylko takie rozmowy zbliżają ludzi do siebie.
  • Angażuj partnera w swoje życie. Nie manifestuj, że świetnie radzisz sobie bez niego. Nie podkreślaj też, że nie dajesz sobie rady (bo on zacznie się czuć, jakby cię porzucił) – ale mów mu, że nim tęsknisz, że ci go brak. Okazuj, że jest ci potrzebny np. często prosząc go o radę w różnych sprawach czy pytając o jego opinie. Uwzględniaj te opinie w podejmowaniu decyzji – by miał wrażenie, że podejmujecie je wciąż razem, mimo odległości – bo to wciąż WASZE życie.
  • A dodatkowo utrzymuj kontakty z jego rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. To namiastka obcowania z ukochanym – ale też daje poczucie, że nie jesteś w swej tęsknocie sama. A także zastrzyk dystansu: jego rodzice, przyzwyczajeni, że od lat mieszka z dala od nich, łatwiej akceptują jego wyjazd za granicę. Tej akceptacji możesz się do nich z powodzeniem uczyć.

Nie tylko w jedną stronę

Nie tylko partner powinien przyjeżdżać do domu, ty także powinnaś go odwiedzać. Jeśli jemu uda się być w domu raz na miesiąc, a tobie raz na miesiąc u niego – okaże się, że najdłuższy fragment waszej rozłąki to… dwa tygodnie. Czyli – nic strasznego, prawda?

Częste kontakty twarzą w twarz mają dwie ogromne zalety:

  • Po pierwsze możecie utrzymać regularne życie seksualne. To bardzo ważne, bo seks ma działanie więziotwórcze. Tobie potrzebna jest chwila wytchnienia od całego świata w jego ramionach, on czuje, że cię kocha, gdy się kocha z Tobą (tak, tak, to właśnie w seksie mężczyźni mają najlepszy kontakt z uczuciami, które żywią do swoich kobiet). Pamiętaj – ty zostałaś w domu i choć tęsknisz, jesteś otoczona gronem znajomych i rodziną. On – jest tam sam jak palec. Jak myślisz, kto się czuje bardziej samotny? I komu bardziej zagraża pokusa skoku w bok, by się pocieszyć? Regularne spotkania, regularny seks i regularne poczucie bliskości sprawią, że łatwiej mu będzie te pokusę zwalczyć, a potrzeba seksualna będzie zaspokojona.
  • Druga zaleta: kiedy dobrze poznasz jego nowe otoczenie – okolicę mieszkania, samo mieszkanie, drogę do pracy, kolegów czy współlokatorów, kuchnię, w której gotuje posiłki, zawartość lodówki, sklep, w którym robi zakupy, kształt łóżka itp. – łatwiej ci będzie wizualizować sobie to wszystko podczas regularnych rozmów. Będziesz miała uczucie, że naprawdę bierzesz udział w jego życiu – a nie że słuchasz o czymś, co równie dobrze mogłoby być częścią jakiejś powieści, z którą nie masz związku.

Erotyka na odległość

Nawet, jeśli to brzmi dość egzotycznie, możecie mimo odległości uprawiać seks. Pisanie do siebie świństewek na czacie to fajna zabawa. Możecie najpierw się umówić, że razem otwieracie wino, a potem krok po kroku, powoli piszcie sobie, co chcielibyście, by partner teraz zrobił – posuwając się coraz dalej. Ty możesz pisać o czym marzysz, opisując to jako sytuację, która się aktualnie rozgrywa – choć tylko w twojej wyobraźni. To bardzo podniecające i to dla obu stron – niewykluczone, że oboje przeżyjecie orgazm dzięki takim sprośnym wyznaniom i masturbacji.

Niektóre pary lubią też seks przed internetową kamerką. Z reguły wygląda to tak, że ona zasiada przez komputerem w kuszącej bieliźnie, którą dla niego powoli zdejmuje – a on w tym czasie doprowadza się do orgazmu. Bardziej otwarte kobiety pozwalają partnerowi przyglądać się, jak się pieszczą same aż do szczytowania – co jest dla mężczyzn niesłychanie podniecające. Techniki masturbacyjne kobiet są jedną z ich największych tajemnic – skrzętnie ukrywane i praktykowane w absolutnej samotności. Tymczasem mężczyźni uwielbiają patrzeć, jak ich ukochana sama siebie doprowadza do orgazmu – lub jak jednej kobiecie robi to inna kobieta. To dla nich fascynujące zjawisko. Jeśli od czasu do czasu pozwolisz swojemu mężczyźnie zobaczyć coś tak wspaniałego, choćby przez Internet – zapewnisz mu naprawdę niezapomniany zastrzyk seksu.