Męski onanizm, czyli zrób to sam

0
95
Rate this post
Podobno mężczyzna nie może mieć kilku orgazmów z rzędu. Może mieć jeden, ale za to XXL. Oto kilka niezawodnych technik masturbacyjnych, które sprawią, że twój orgazm będzie mistrzowski.

Onanizm, samogwałt, autoerotyzm, ipsacja – niezależnie jak nazwiesz masturbację, jedno jest pewne:  może ona być częścią manewrów miłosnych. Można cieszyć się jej oglądaniem, włączyć ją w łóżkowe akcje. Podpatrywać techniki partnera. Kto by tak nie chciał? To może by tak się nauczyć? W niewydanym na rynku polskim dziele „Red Hot Touch” napisanym przez Jaiyę i Jona Hanauerów można znaleźć wskazówki, jak się masturbować i jak włączyć partnerkę do wspólnych miłosnych manewrów. Co zatem wstrząśnie męskim światem? Oto parę sztuczek z podręcznika.

Cock Shiatsu

 

Shiatsu to japońska technika masażu. Tu wykorzystana do masażu penisa. Nadaje się do zastosowania podczas erekcji i w stanie spoczynku. Można użyć lubrykantu, ale nie trzeba. Technika, która nie jest pieszczotą, lecz raczej serią uścisków, które rozpalą unerwienie pod skórą i zwiększą cyrkulację krwi. A lepsze krążenie = większa erekcja.

Zrób u podstawy penisa pierścień z kciuka i palca środkowego. Ściśnij pierścień na sekundę, potem rozluźnij. Spróbuj wywrzeć większy nacisk po bokach, ponieważ przód i tył jest pokryty żyłami, których zbyt mocne ściskanie może wywołać ból. Kontynuuj wędrówkę centymetr po centymetrze w górę, ściskając i rozluźniając, aż do finałowego uścisku główki.

The Juicer

 

Ma coś wspólnego z wyciskaczem do soku, ale bez użycia ostrych narzędzi. Gładka dłoń zrobi to równie dobrze, gdy ma do dyspozycji nabrzmiałego członka. Nawilż swojego penisa. Chwyć penisa u podstawy jedną ręką i pociągnij w dół. Dzięki temu odciągnięta i naprężona skóra na główce odsłoni więcej zakończeń nerwowych, co zwiększy wrażliwość. Teraz, kiedy jest gotowy nawet na najsubtelniejsze doznania, zwilż drugą rękę (byle nie wodą, bo to zwiększy tarcie i może boleć, lecz czymś tłustawym, z poślizgiem). Swobodnie, lekko uchwyć główkę palcami, tworząc nad penisem daszek z palców i dłoni. Wyobraź sobie, że zaginasz palce jak szpony i tworzysz z ręki coś w rodzaju kaptura, gdzie koniuszki palców otaczają główkę, a reszta palców i dłoni jest nad nią. Teraz poruszaj nadgarstkiem w jedną i drugą stronę półkolami, tak jakbyś wyciskał sok z cytryny ręcznym wyciskaczem. Ruchy powinny być głaszczące, nie za silne.

Twist’n’Shout

 

Duża radość dla odsłoniętej główki penisa w erekcji. Uchwyć jedną dłonią penisa u podstawy i odciągnij skórę jak w The Juicer, żeby była napięta. Z drugiej ręki, dobrze nawilżonej, zrób pięść. Poluzuj lekko uścisk, żeby zrobić u jej dołu małe wejście. Naśladuje ono wejście do pochwy, jeśli jeszcze sam nie zgadłeś. A ponieważ ręką możesz zwiększyć siłę ucisku, ciesz się intensywnością wrażeń imitującą moment wejścia w ciasną waginę czy anus. Pamiętaj, że odsłonięte nerwy potrzebują czasu, żeby oswoić się z mocnymi wrażeniami. Dlatego wślizguj się w nawilżoną pięść powoli. Wejdź główką i wycofaj się. Wejdź do połowy i wycofaj się. Kontynuuj zabawę, zanurzając penisa coraz głębiej. A teraz zrób to samo, tyle że w momencie wślizgiwania się przekręcaj nadgarstek, jakbyś zakręcał i odkręcał słoik.