Komunikacja w alkowie – jak mówić o swoich pragnieniach

0
79
Rate this post
Eksperci szacują, że problemy seksualne dotyczą co drugiej pary małżeńskiej. Rodzimy się z naturalną zdolnością do normalnych reakcji seksualnych, ale wiele niezależnych od nas zdarzeń i czynników może zablokować umiejętność odczuwania przyjemności z seksu.

Często rodzice, Kościół czy najbliższe otoczenie zaszczepiają nam przekonanie, że seks jest zły, brudny, że należy się go wstydzić, mieć poczucie winy, uprawiając go. Większość niepowodzeń w seksie nie wynika z dysfunkcji, lecz z monotonii, zbyt małej częstotliwości zbliżeń czy różnych zahamowań. A nieudany seks wpływa niekorzystnie na cały związek, powoduje napięcia i spory, utrudnia prawdziwą bliskość i intymność.

Asertywność również w sypialni

Asertywne wyrażanie siebie popłaca na każdym polu, dotyczy to także sfery intymnej. Warto komunikować partnerowi, co nam się podoba, co nie, czego pragniemy, jakie są nasze seksualne fantazje. Często zakładamy, że partner na pewno to wszystko wie, bo przecież nas doskonale zna. Ale to nieprawda, nie wiemy wielu rzeczy o najbliższej osobie, jeśli nam sama tego nie powie.

 

Dobre porozumienie to warunek udanego związku. Jeśli nie potrafimy mówić o swoich uczuciach i potrzebach, narastają nieporozumienia, odczuwamy rozczarowanie, coraz większą irytację, aż w końcu stajemy się sobie zupełnie obcy i mamy alternatywę: albo trwać w pozornym związku, albo rozejść się.

Wiedza o seksie i własnych potrzebach

Aby asertywnie komunikować partnerowi własne potrzeby, przydaje się wiedza na temat seksu, technik gry miłosnej, granic normalności, fantazji. Warto też zastanowić się, co tak naprawdę lubimy w naszych miłosnych grach z partnerem, a co chcielibyśmy zmienić. Czy może chcielibyśmy częściej się kochać? Chcemy, by partner był bardziej aktywny w łóżku lub częściej inicjował zbliżenie?

 

Iwona miała z tym problemy w swoim związku: „Właściwie niedawno dopiero zdałam sobie sprawę, że ja w ogóle nie wiem, co lubię, czego oczekuję od partnera. Nawet nie zastanawiałam się nad tym, a co dopiero mówić o rozmowie na ten temat! W moim domu nie było takich rozmów, seks nie istniał, zupełnie jakby mnie i mojego brata przyniosły rodzicom bociany.”

Subtelne konkrety

Kiedy mamy już wiedzę na temat seksu oraz własnych potrzeb, trzeba szczerze, aczkolwiek delikatnie i umiejętnie podzielić się tym z partnerem. Na przykład, jeśli potrzebujemy, aby nasz ukochany był dla nas bardziej czuły, on lepiej to zrozumie, gdy pozna konkretne przykłady, co to dla nas oznacza. Czy czułe zachowanie to według nas częstsze pocałunki, czy może chcielibyśmy słyszeć więcej czułych słówek lub życzliwej troski o nas? Lepiej też komunikować zdania pozytywne niż negatywne: na przykład zamiast „nie pieść mnie tak mocno”, mówimy „pieść mnie delikatnie”.

 

Dyskutując o seksie, dobrze jest skupiać się na tym, jak się zachowujemy, a nie na tym, jacy jesteśmy. Nie chodzi o to, abyśmy ranili siebie i sprawiali sobie przykrość wzajemnymi oskarżeniami, ale o wyrażenie swoich uczuć i pragnień dla wzbogacenia życia seksualnego własnego i partnera.

Udawane orgazmy

Mów, co ci sprawia przyjemność, a co nie, to dla partnera bardzo ważna informacja i źródło radości, jeśli mógł sprawić ci rozkosz. Udawanie to poważna przeszkoda w osiągnięciu porozumienia, to wprowadzanie partnera w błąd. Nasz kochanek nie ma szansy, by coś poprawić, kiedy nie wie, że robi coś nie tak. Brak szczerości zubaża nasz związek, nie rozwija go. Kłamiąc, sami pozbawiamy się szansy na wzbogacenie naszych intymnych doznań.

 

Oto wyznania Ani, która zwykle udawała rozkosz podczas zbliżeń: „Wolałam udawać, że jest ok, że już osiągnęłam orgazm, żeby on był zadowolony i dla świętego spokoju. Bałam się, że jeśli wyznam, jak jest naprawdę, sprawię mu przykrość a i tak w rezultacie będzie miał do mnie o to pretensje.”

 

Zamiast oskarżać partnera i oczekiwać od niego zmiany, zastanów się, co ty możesz zrobić, aby uatrakcyjnić wasze życie seksualne. Dopytuj o jego potrzeby i doznania, korzystaj też z komunikacji niewerbalnej. Prowadzenie ręki partnera, aby pokazać mu, w jaki sposób chcemy, aby nas dotykał, może być formą gry seksualnej i dostarczyć nam dodatkowych wrażeń.

 

Warto też dzielić się z partnerem swoimi fantazjami erotycznymi, dostarczając obojgu ciekawej rozrywki i dobrej zabawy. Oto wyznanie Wojtka na temat fantazji erotycznych jego kochanki: „Dopiero przy niej naprawdę odkryłem, jaką frajdę może człowiekowi sprawiać seks! Jej spontaniczność, niemal dziecięca radość ze zbliżeń, z pieszczot, niekoniecznie tylko z pełnych stosunków. Często tylko mówiła o tym, co moglibyśmy robić, opowiadała te swoje pikantne historyjki o uprawianiu seksu z nieznajomymi w pociągu czy z wszystkimi facetami na przyjęciu. Wymyślaliśmy wspólne scenariusze i wspaniale się razem bawiliśmy.”

 

Właśnie, przede wszystkim warto pamiętać, że seks może być odprężeniem, sposobem na zrelaksowanie się i na świetną zabawę. Zmieniając nastawienie wobec seksu, nawyki seksualne oraz sposób komunikowania swoich potrzeb, zmieniamy całe swoje życie i stajemy się po prostu szczęśliwszymi ludźmi.