5 damskich kompleksów, czyli czego kobiety wstydzą się w łóżku

0
71
Rate this post
Kompleksy w łóżku mogą sprawić, że seks zamiast z przyjemnością będzie kojarzył się z przykrym obowiązkiem. Oto 5 kobiecych kompleksów, które mogą skomplikować życie seksualne pary.

Kobieta, która wie, czego chce w łóżku, akceptująca swoje ciało to marzenie każdego mężczyzny. Czasem zamiast  takiej kochanki w sypialni pojawia się kobieta, którą zawstydza własne ciało, pieszczoty partnera, czy brak orgazmu. To wszystko sprawia, że zamiast cieszyć się seksem, kobieta skupia się na swoich kompleksach, co jedynie pogłębia problem. Z całą pewnością rozwiązaniem nie będzie  próba dostosowania się do wzorów kreowanych przez media.

Jestem za gruba

 

Z badania „Życie seksualne Polek w XXI wieku” przeprowadzonego przez SMG/KRC dla firmy Vamea   wynika, że aż 43 procent kobiet wstydzi się swojego ciała. Panie przejmują się dodatkową fałdką na brzuchu, masywnymi udami i wałkami na plecach. Oglądając się w lustrze, wyolbrzymiają swoje mankamenty. Bywa, że mają ogromne opory, aby pokazać się nago partnerowi. Stąd w czasie seksu wyłączanie światła, niechęć do luster w sypialni czy preferowanie pozycji misjonarskiej (w tej pozycji fałdka na brzuchu wygląda na mniejszą). Kobiety martwią się też tym, czy partner zauważył wielki cellulit na pośladkach. Tymczasem zwykle, jeśli mężczyzna widzi, że kobieta akceptuje swoje ciało, nie zauważa tych kilku gramów więcej.

Moje piersi są brzydkie

Mężczyźni uwielbiają kobiece piersi. Te małe, i te duże, w kształcie pomarańczy i gruszek. Wielkość i kształt nie grają roli.  Na mapie punktów erogennych  kobiecego ciała piersi znajdują  się w czołówce. Tymczasem aż 76 procent kobiet nie lubi swoich piersi. Uważają, że są za małe, za duże, obwisłe lub też niekształtne.  Bywa, że z tego powodu kobieta wstydzi się pokazać piersi swojemu partnerowi, unika dotyku i pieszczot, w ten sposób pozbawiając siebie i mężczyznę przyjemnych doznań. Na dobry początek warto  iść do  brafitterki. Pomoże ona dobrać biustonosz, w którym piersi będą wyglądały dobrze. Wprawdzie kobieta nie będzie w sypialni paradować w biustonoszu, ale może choć trochę polubi swoje piersi.

Nie jestem wystarczająco dobra

Która kobieta nie chciałaby być boginią seksu i  dostarczać partnerowi niezapomnianych  doznań? Zdarza się, że kobieta tak bardzo chce sprawić mężczyźnie przyjemność, że robi coś wbrew sobie. Naśladowanie aktorek porno może przynieść odwrotny do oczekiwanego efekt. Tak więc wicie się i rzucanie podczas stosunku seksualnego czy wydawanie z siebie ekstatycznych dźwięków – jeśli nie są naturalne – mogą wystraszyć partnera. Lekarstwem na niepewność dotyczącą swoich umiejętności seksualnych jest rozmowa z mężczyzną. Warto też zdać się na intuicję i kochać się tak, jak czujemy.

Brzydko pachnę

Nie chodzi o nieświeży oddech, ale o zapach miejsc intymnych. Sprawia on, że kobiety często czują się zawstydzone, kiedy partner pieści je ustami. Jednak co dla jednych może być powodem do wstydu, dla innych jest źródłem przyjemności. Okazuje się bowiem, że mężczyźni bardzo pozytywnie reagują na ten kobiecy  zapach. Co więcej – jest on dla nich  silnie podniecającym bodźcem.

Nie mam orgazmu

Kiedyś kobietom odmawiano prawa do rozkoszy, dziś to niemal obowiązek. Kobiety wstydzą się, jeśli nie mają orgazmu. Z badań prof. Lwa-Starowicza przeprowadzonych w 2009 r. na grupie 130 kobiet wynika, że aż 21 proc. kobiet osiąga orgazm sporadycznie.  A im bardziej do niego dążą i skupiają się na nim w trakcie stosunku, tym efekt jest gorszy. W efekcie kobiety często udają orgazm. Blisko ¼ badanych zdradziła, że udaje szczytowanie, głównie dlatego, aby sprawić przyjemność partnerowi.