5 kłamstw w sprawie miłości

0
53
Rate this post
Miłość domaga się prawdy i autentyczności. Za to nie znosi uogólnień, ,,mądrych” rad i przymusów. Jeśli czujesz, że między wami ostatnio więcej rozczarowań niż radości, posłuchaj co ma w tej sprawie do powiedzenia twoja intuicja. I… Pod żadnym pozorem nie czytaj poradnika, nawet najbardziej polecanego.

W dzisiejszych czasach w temacie związków i miłości wszyscy żyjemy trochę w rozkroku; stare zasady dotyczące funkcjonowania związku już się przeżyły, a nowych jeszcze nikt nie wymyślił. Nie bardzo wiemy jak powinien wyglądać tzw. dobry związek. Nie potrafimy zaufać własnej intuicji i szukamy pomocy u ekspertów, a najczęściej w rozmaitych, pełnych obietnic poradnikach z cyklu: jak zbudować szczęśliwy związek w weekend.

Oto, 5 kłamstw w sprawie seksu i miłości, w które ślepo wierzymy.

1. Partnerstwo i seks są nierozerwalnie ze sobą związane.

Totalna bzdura. Związek jest jak zaprojektowanie domu przez architektów – amatorów. Jeśli pasuje wam dom bez okien, i obydwoje w jednakowym stopniu czujecie się w nim szczęśliwi, to… nikomu nic do tego. Jeśli namiętność, z pierwszych miesięcy po ślubie spada, co jest naturalnym etapem miłości, a wasz seks przypomina codzienny obowiązek mycia zębów, to może rzeczywiście, przynajmniej na jakiś czas, warto zrobić sobie przerwę. Zgodnie z powszechną opinią – brak seksu, a nawet decyzja o osobnych sypialniach, jednoznacznie oznaczają koniec miłości, dlatego nawet sama myśl o tym tak bardzo was przeraża. I odwrotnie – jeśli para na co dzień nie wiele ma ze sobą wspólnego, za to ciągle jeszcze chodzą ze sobą do łóżka, to znaczy, że ich związek nie jest wcale taki zły. Przecież w to nie wierzysz. Jedno jest pewne: seks bez miłości bardziej może zranić niż miłość bez seksu.

2. Miłość i seks są ze sobą nierozerwalnie związane.

Dobrze jeśli tak jest, ale czasami, na jakimś etapie życia np. po trudnym związku pragniesztzw. seksu bez zobowiązań. Dlaczego? Bo np. nie jesteś jeszcze gotowa do związku, ale pragniesz fizycznej bliskości. Moda na seks z przyjacielem jest dowodem na to, że taka forma jest ok., oczywiście pod warunkiem, że obydwoje macie na to ochotę. Seks jest z założenia siłą wiążącą, ale dość mało trwałą. Jeśli obydwoje podejmiecie świadomą decyzję, że nie chcecie być razem na życie, za to przez jakiś czas macie ciekawość na fizyczne zbliżenie, to nikt wam nie ma prawa tego zabraniać.

3. Wystarczy tylko znaleźć odpowiedniego partnera, a wszystkie potrzeby: emocjonalne, duchowe i erotyczne zostaną zaspokojone i to na zawsze.

Ten mit przypomina marzenia małych dziewczynek o księciu na białym koniu – miłe, ale nierealne. Spotkanie drugiego człowieka, który zaspokoi wszystkie nasze pragnienia to marzenia z bajki o żelaznym wilki. Ludzie przyciągają się najczęściej z potrzeby seksualnego pożądania i to jest zgodne z naszą popędową naturą. Jeśli w obszarze swojej potrzeby seksualnej spotkasz kogoś kto ci pasuje, a jednocześnie jeszcze zaspokaja kilka twoich ważnych potrzeb np. rozwoju czy intelektualnej ciekawości, to macie szansę na miłość. Brzmi nieźle, prawda?

4. Jeśli wasz seks nie jest satysfakcjonujący, być może należy zmienić, albo udoskonalić techniki jego uprawiania.

To być może poprawi wasz seks – nowe bodźce, element perwersji – ale jedynie na krótki czas. Kiedy przerobicie Kamasutrę od dechy do dechy, co dalej? Jeśli umówiliście się jedynie na seks i nie jest fajnie, pora zmienić partnera. Jednak, gdy podpisaliście cyrograf na wspólne życie, warto zastanowić się, czy i co was łączy poza sypialnią. Tzw. rutyna w łóżku często jest objawem poważniejszych problemów w związku. Nawet najnowszy gadżet z seks-shopu nie załatwi waszych problemów. Perwersyjnie – udoskonalanie technik seksualnych ma sens, jeśli macie fajny seks, ale chcecie spróbować czegoś nowego. Jeśli okaże się, że np. pejcze, łańcuchy i zmysłowa bielizna bardziej was śmieszą niż podniecają, zawsze będziecie mogli wrócić do starych, sprawdzonych technik.

5. Udawanie, że seks jest idealny w imię zachowania związku czy dobra rodziny jest ok.

Nie warto kłamać, ani udawać, ale nie warto również zawsze walić prawdę prosto w oczy. Zawsze warto szanować odporność partnera na prawdy, których on nie udźwignie, czy też nie domagać się od niego absolutnej szczerości, nie wiedząc czy ty to wytrzymasz. Jeśli w seksie coś nie wychodzi, zwłaszcza jeśli w innych sferach dogadujecie się bez problemu, warto sprawdzić o co tak naprawdę chodzi. Najważniejsze to, by nie szukać winnego. Być może jedno z was ma akurat trudny czas, a drugie, zupełnie podświadomie wyczuwa nastrój partnera. Czasami, zamiast zadawać pytanie: ,,Dlaczego nasz seks przestał być satysfakcjonujący?”, może lepiej zapytać: ,,Czy kiedykolwiek był?” a przede wszystkim wspólnie zastanowić się, co można zrobić, by było lepiej i co to ,,lepiej” oznacza dla każdego z nas z osobna.