Jak przestać się spinać i zacząć czerpać z tego frajdę – o robieniu loda

0
82
Rate this post

No dobra, powiedzmy sobie szczerze – fellatio to temat, który potrafi wywołać dreszcze. Jednym z podniecenia, innym… z nerwów. Bo jak to zrobić, żeby było super, żeby partner był wniebowzięty, a ja sama/sam nie czuła/czuł się jak robot na akord? Często w głowie mamy obrazki z filmów dla dorosłych, gdzie wszystko jest idealne, a w rzeczywistości… no cóż, bywa różnie. I właśnie o tym dzisiaj pogadamy – jak wyluzować, pozbyć się presji i po prostu czerpać frajdę z dawania i otrzymywania przyjemności. Bo o to przecież w tym wszystkim chodzi, prawda?

No dobra, powiedzmy sobie szczerze – jak robić loda to temat, który potrafi wywołać dreszcze. Jednym z podniecenia, innym… z nerwów. Bo jak to zrobić, żeby było super, żeby partner był wniebowzięty, a ja sama/sam nie czuła/czuł się jak robot na akord? Często w głowie mamy obrazki z filmów dla dorosłych, gdzie wszystko jest idealne, a w rzeczywistości… no cóż, bywa różnie. I właśnie o tym dzisiaj pogadamy – jak wyluzować, pozbyć się presji i po prostu czerpać frajdę z dawania i otrzymywania przyjemności. Bo o to przecież w tym wszystkim chodzi, prawda?

Po pierwsze: Wyrzuć z głowy te wszystkie „muszę” i „powinnam”

To chyba największy zabójca spontaniczności i przyjemności. „Muszę zrobić głębokie gardło”, „powinnam sprawić, żeby doszedł w trzy minuty”, „muszę być jak ta aktorka z filmu X”. STOP! Serio, stop. Te wszystkie oczekiwania, które sami sobie narzucamy (albo które podsuwa nam popkultura), są jak ciężki plecak, który dźwigamy, zamiast cieszyć się chwilą.Fakt jest taki: Twój partner chce, żebyś była/był sobą i żebyś czerpała/czerpał z tego przyjemność. Jeśli Ty będziesz spięta/spięty, on to wyczuje. I wtedy cała magia pryska.Co zrobić? Zanim zaczniesz, weź kilka głębokich oddechów. Powiedz sobie: „To ma być zabawa. Nie egzamin. Nie muszę niczego udowadniać”. Skup się na tym, co czujesz, na dotyku, na zapachu, na reakcjach partnera. To jest Wasz wspólny czas, a nie casting do roli idealnej kochanki/kochanka.

Po drugie: Komunikacja to klucz (serio, nie ma nic ważniejszego!)

Wiem, wiem, brzmi jak banał z poradnika dla par. Ale w kontekście robienia loda to absolutna podstawa. Twój partner nie ma szklanej kuli i nie wie, co Cię krępuje, co lubisz, a czego nie. A Ty nie wiesz, co jemu sprawia największą przyjemność, dopóki o tym nie pogadacie.

Jak gadać, żeby nie było niezręcznie?

•Zacznijcie luźno, poza sypialnią: Nie musisz zaczynać od: „Kochanie, musimy pogadać o fellatio!”. Możesz rzucić: „Wiesz, ostatnio czytałam/czytałem ciekawy artykuł o tym, co ludzie lubią w seksie oralnym. A Ty co najbardziej lubisz?”. Albo: „Mam ochotę na coś nowego, co byś powiedział/powiedziała na…?”.

•Używaj „ja” zamiast „ty”: Zamiast: „Ty nigdy nie robisz tego tak, jak lubię”, powiedz: „Ja czuję się super, kiedy robisz to w ten sposób”. To mniej konfrontacyjne i bardziej zachęcające do otwartej rozmowy.

•Dawajcie sobie feedback na bieżąco: Delikatne jęki, westchnienia, ruchy ciała – to wszystko są sygnały. Ale czasem warto też szepnąć: „Tak, to jest super!”, „Mocniej!”, „Wolniej!”. To działa w obie strony. Nie bój się pytać: „Czy to jest dobre?”, „Czy lubisz to mocniej/delikatniej?”.

•Pamiętaj o „nie”: Tak samo ważne jest, żeby móc powiedzieć, co Ci się nie podoba, albo co sprawia dyskomfort. Bez obaw, bez poczucia winy. To jest Wasza intymność i macie prawo do komfortu.

Po trzecie: Higiena to podstawa (ale bez przesady!)

Nikt nie lubi niespodzianek. Świeżość to absolutny must-have, żeby oboje czuli się komfortowo i swobodnie. Ale nie musisz brać trzygodzinnego prysznica i szorować się do krwi.Co wystarczy?•Prysznic przed: Zwykły, szybki prysznic dla obojga. Delikatne mydło, ciepła woda. Nic więcej.•Świeży oddech: Szczotkowanie zębów, płyn do płukania ust. Unikaj czosnku i cebuli tuż przed. Proste, prawda?•Czysty penis: Partner powinien zadbać o to, żeby jego sprzęt był czysty. To podstawa. Jeśli ma napletek, powinien go odciągnąć i umyć.Ważne: Nie popadaj w paranoję. Lekki, naturalny zapach ciała jest sexy. Chodzi o świeżość, a nie o sterylność rodem z laboratorium.

Po czwarte: Eksperymentuj i baw się! (bo nuda to wróg przyjemności)

Jeśli robisz to samo za każdym razem, to nic dziwnego, że może Ci się znudzić. Albo partnerowi. Fellatio to nie przepis na ciasto, gdzie każdy składnik musi być odmierzony co do grama. To sztuka, która wymaga kreatywności!

Co możesz spróbować?

•Zmieniaj tempo i nacisk: Raz wolno i zmysłowo, raz szybciej i intensywniej. Obserwuj reakcje partnera.

•Używaj języka, ust i dłoni: Nie tylko język! Całuj, ssij, liż, delikatnie podgryzaj wargami. Włącz dłonie – masuj jądra, głaszcz trzon penisa, pieszczoch krocze.

•Pozycje: Nie zawsze musi być na kolanach. Spróbujcie na siedząco, na leżąco, w 69. Zmieńcie perspektywę!

•Gra wstępna: Nie zaczynaj od razu od penisa. Zacznij od pocałunków, pieszczot całego ciała. Buduj napięcie. To sprawi, że fellatio będzie jeszcze bardziej intensywne.

•Gadżety: Czasem mała pomoc nie zaszkodzi. Wibrator na jądra, pierścień erekcyjny – to wszystko może dodać pikanterii.

Po piąte: Pamiętaj, że to akt miłości i bliskości

Fellatio to nie tylko mechaniczne ruchy. To akt intymności, zaufania i dawania przyjemności. Kiedy podchodzisz do tego z miłością, czułością i chęcią sprawienia radości partnerowi, to właśnie wtedy dzieje się magia.Skup się na:

•Kontakcie wzrokowym: Patrz partnerowi w oczy. Uśmiechaj się. To buduje niesamowitą więź.

•Czułych gestach: Delikatnie dotykaj jego twarzy, włosów. Szepcz mu do ucha.•Obecności: Bądź tu i teraz. Nie myśl o liście zakupów czy o tym, co masz zrobić jutro. Skup się na chwili, na partnerze, na Waszych doznaniach.